Lackowa 997 m n.p.m. - trasa z Izb i Ściana Płaczu

Elżbieta Lis .

21 września 2026

Wędrówka na najwyższy szczyt Beskidu Niskiego. Kamienista ścieżka wśród bukowego lasu, dwójka turystów z plecakami wspina się pod górę.

Gdy planuje się górską wycieczkę w Beskid Niski, odpowiedź na pytanie o najwyższy szczyt tego pasma jest prosta, choć kryje się za nią kilka ważnych szczegółów. Jest nim Lackowa mierząca 997 m n.p.m., należąca również do Korony Gór Polski. Podpowiadam, jak najwygodniej zaplanować wejście, czego spodziewać się na szlaku i jakie atrakcje połączyć z tą wyprawą.

Lackowa to najwyższy polski szczyt Beskidu Niskiego

  • Lackowa ma 997 m n.p.m. i jest najwyższym wzniesieniem polskiej części pasma.
  • Najpopularniejszy start prowadzi z Izb, przez Przełęcz Beskid.
  • Najtrudniejszym fragmentem jest strome podejście nazywane Ścianą Płaczu.
  • Wierzchołek jest zalesiony, więc najlepsze widoki czekają po drodze, a nie na samej górze.
  • Całą wycieczkę warto zaplanować na około 4-5 godzin, zależnie od wariantu i tempa.

Lackowa ma 997 metrów, ale jest ważne rozróżnienie

Lackowa znajduje się w zachodniej części Beskidu Niskiego, niedaleko granicy polsko-słowackiej. Jej wysokość wynosi 997 m n.p.m., dlatego właśnie ją wskazuje się jako najwyższy szczyt polskiej części tego pasma oraz jeden ze szczytów Korony Gór Polski.

Tu pojawia się drobne geograficzne doprecyzowanie. Jeśli brać pod uwagę cały Beskid Niski, także po stronie słowackiej, wyższy jest Busov o wysokości 1002 m n.p.m. W polskich przewodnikach i zestawieniach turystycznych pytanie o najwyższy szczyt Beskidu Niskiego zwykle dotyczy jednak Lackowej, bo to właśnie ona jest polskim celem dla zdobywców Korony Gór Polski.

Nie jest to góra imponująca wysokością na miarę Tatr czy nawet najwyższych partii Beskidów. Jej charakter tworzą raczej strome podejście, leśny grzbiet i spokojne, mało zurbanizowane otoczenie. Mnie właśnie ta surowość przekonuje najbardziej. Lackowa nie próbuje zachwycić infrastrukturą, tylko pozwala poczuć, że naprawdę wyszło się w teren.

Największe wyzwanie czeka na Ścianie Płaczu

Najbardziej znany fragment trasy na Lackową to tak zwana Ściana Płaczu. Nie jest to ściana skalna ani miejsce wymagające wspinaczki z użyciem specjalistycznego sprzętu. To po prostu krótki, bardzo stromy odcinek leśnego szlaku, na którym przydają się dobre buty, równowaga i spokojne tempo.

W suchy dzień podejście jest wymagające, ale dla sprawnej osoby pozostaje zwykłym trekkingiem. Po deszczu sytuacja zmienia się wyraźnie. Ziemia i liście robią się śliskie, a podczas zimowego oblodzenia nawet zejście może wymagać większej ostrożności niż samo wejście. Najczęstszy błąd polega na bagatelizowaniu krótkiego, stromego odcinka tylko dlatego, że cała góra nie jest wysoka.

Na podejściu nie ma wygodnych punktów usługowych ani regularnych miejsc, w których można uzupełnić wodę. Przed wyruszeniem przygotowałbym więc co najmniej 1-1,5 litra napoju na osobę, szczególnie latem. Kijki trekkingowe pomagają na łagodniejszych fragmentach, ale przy samej stromiźnie trzeba uważać, aby nie zaczepiać nimi o korzenie i gałęzie.

Którędy wejść na Lackową z Izb

Najpopularniejszy i najbardziej konkretny wariant rozpoczyna się w miejscowości Izby. Początkowo trasa prowadzi drogą w kierunku Przełęczy Beskid, a później wchodzi w leśny odcinek czerwonego szlaku. W zależności od wybranego opisu i miejsca startu trzeba liczyć około 3,7-4,8 km w jedną stronę oraz mniej więcej 1 godz. 40 min do 2 godz. 15 min samego podejścia.

Wariant Orientacyjny czas Charakter trasy
Izby - Przełęcz Beskid - Lackowa około 1 godz. 40 min - 2 godz. 15 min w górę Najkrótszy, ze stromą Ścianą Płaczu
Izby - Lackowa - powrót tą samą drogą około 4-5 godzin Dobry wybór, gdy liczy się samo zdobycie szczytu
Izby - Lackowa - Bieliczna - Izby około 4-5 godzin Pętla z dodatkowymi atrakcjami historycznymi i krajobrazowymi
Wysowa-Zdrój lub Ropki - Lackowa zwykle 6-7 godzin lub więcej Dłuższa wycieczka dla osób, które chcą przejść większy fragment pasma

Najbardziej interesująca krajobrazowo jest pętla przez Bieliczną. Pozwala uniknąć monotonii powrotu tą samą ścieżką i połączyć wejście na szczyt z oglądaniem pozostałości dawnej łemkowskiej wsi. Trzeba jednak dokładnie sprawdzić mapę, bo w Beskidzie Niskim część dróg terenowych i leśnych może wyglądać podobnie, a zasięg telefonu bywa nierówny.

W aktualnych opisach tras pojawia się także łagodniejszy wariant żółty, który omija najbardziej stromy fragment. Jest dłuższy, ale może być rozsądniejszym wyborem po opadach, z dziećmi lub dla osób, które nie chcą pokonywać Ściany Płaczu. Oznaczenia w terenie mogą się zmieniać, dlatego przed wyjściem sprawdziłbym przebieg na aktualnej mapie turystycznej i pobrał jej wersję offline.

Co zobaczyć poza samym wierzchołkiem

Zdobycie Lackowej nie powinno być traktowane wyłącznie jako szybkie wejście po pieczątkę Korony Gór Polski. Sam szczyt jest zalesiony i nie oferuje szerokiej panoramy, dlatego największą wartość ma cała trasa oraz krajobraz dolin Beskidu Niskiego.

Bieliczna i ślady dawnych wsi

W okolicy Bielicznej można zobaczyć odtworzoną cerkiew oraz cmentarz łemkowski. To miejsce przypomina, że Beskid Niski jest nie tylko pasmem górskim, lecz także przestrzenią naznaczoną wysiedleniami i zanikiem dawnych osad. Dla mnie ten historyczny kontekst sprawia, że wycieczka nabiera głębi, której nie daje samo odhaczanie kolejnego szczytu.

Przeczytaj również: Najlepsze trasy w Izerach - Jak mądrze wybrać i zaplanować szlak?

Łąki, doliny i konie huculskie

W okolicach Izb, Regietowa i Wysowej-Zdroju można trafić na rozległe łąki, stare drogi dolinne oraz hodowle koni huculskich. To zupełnie inny rodzaj atrakcji niż górska panorama. Największym atutem regionu jest cisza, więc nie planowałbym zwiedzania w pośpiechu ani układania pięciu punktów na jeden dzień.

Jeśli po trekkingu szukasz zupełnie innego typu górskiej atrakcji, w osobnym wyjeździe możesz rozważyć wieżę widokową Sky Walk. To propozycja dla osób, które wolą gotową trasę spacerową i szeroką panoramę z konstrukcji widokowej, podczas gdy Lackowa oferuje przede wszystkim wysiłek, leśny klimat i satysfakcję z podejścia.

Kiedy zaplanować wejście i co spakować

Na Lackową można wybrać się o każdej porze roku, ale warunki mocno zmieniają odbiór trasy. Najłatwiejszy wariant przypada na suchą wiosnę, lato i początek jesieni. Jesienią trzeba liczyć się z mokrymi liśćmi, a zimą ze śniegiem, lodem i krótkim dniem. Po intensywnych opadach rozsądniej wybrać łagodniejszy wariant albo przełożyć wyjście.

  • buty trekkingowe z wyraźnym bieżnikiem,
  • mapę offline i naładowany telefon,
  • minimum 1-1,5 litra wody lub napoju,
  • kurtkę przeciwdeszczową nawet przy dobrym porannym niebie,
  • małą apteczkę, szczególnie gdy wybierasz się w pętli,
  • zimą raczki, a przy trudniejszych warunkach także kijki.

Samochód najczęściej zostawia się w okolicy Izb, między innymi w pobliżu Końskiej Doliny. Nie traktowałbym jednak pobocza jak bezpłatnego parkingu bez ograniczeń. Trzeba zostawić przejazd mieszkańcom, nie zastawiać bram i sprawdzić oznaczenia obowiązujące na miejscu.

Jeżeli planujesz kilkudniowy wyjazd, możesz połączyć Beskid Niski z innymi spokojnymi atrakcjami poza głównym szlakiem. Dobrym przykładem jest zalew Radków, który pasuje do planu dnia nastawionego na spacer, odpoczynek nad wodą i mniej wymagającą aktywność. Nie jest to atrakcja przy Lackowej, dlatego lepiej potraktować ją jako osobny punkt dłuższej trasy po południowej Polsce.

Dlaczego Lackowa zostaje w pamięci po zejściu ze szlaku

Lackowa nie wygrywa wysokością ani efektowną infrastrukturą. Jej siła tkwi w tym, że na stosunkowo krótkiej trasie dostajemy konkretne podejście, historię Łemkowszczyzny, leśne ścieżki i poczucie przestrzeni. To bardzo dobry cel dla osoby, która chce wejść na szczyt Korony Gór Polski, ale nie oczekuje tłumów ani komercyjnego charakteru popularnych kurortów.

Najprościej zaplanować wejście z Izb, przeznaczyć na całość około 4-5 godzin i zostawić sobie zapas czasu na Bieliczną albo odpoczynek w dolinie. Wyruszyłbym z aktualną mapą, sprawdził pogodę i nie oceniał trudności po samej liczbie 997 metrów. Na Lackowej liczy się nie wysokość, lecz stromizna i warunki podłoża, a właśnie to decyduje o tym, czy wycieczka będzie przyjemna.

FAQ - Najczęstsze pytania

Lackowa ma 997 m n.p.m. i jest najwyższym szczytem polskiej części Beskidu Niskiego oraz jednym ze szczytów Korony Gór Polski. Jeśli uwzględnić słowacką część pasma, wyższy jest Busov mierzący 1002 m n.p.m.
Trasa prowadzi z Izb przez Przełęcz Beskid na czerwony szlak i ma około 3,7-4,8 km w jedną stronę. Podejście zajmuje zwykle 1 godz. 40 min do 2 godz. 15 min, a cała wycieczka tam i z powrotem około 4-5 godzin.
Łagodniejszy wariant żółty może być lepszy po opadach, podczas wycieczki z dziećmi albo wtedy, gdy chcesz ominąć stromą Ścianę Płaczu. Jest dłuższy, dlatego przed wyjściem warto sprawdzić jego aktualny przebieg na mapie turystycznej.
Przydadzą się buty trekkingowe z bieżnikiem, mapa offline, naładowany telefon, kurtka przeciwdeszczowa, apteczka oraz 1-1,5 litra wody lub napoju na osobę. Zalesiony wierzchołek nie oferuje szerokiej panoramy, dlatego najlepsze widoki czekają po drodze, a dodatkowe atrakcje znajdziesz między innymi w Bielicznej.
Oceń artykuł

Średnia: 0.0 / 5 · 0 ocen

Tagi

lackowa beskid niski korona gór polski trekking łemkowszczyzna
Autor Elżbieta Lis
Elżbieta Lis
Nazywam się Elżbieta Lis i od trzech lat z pasją zajmuję się tematyką turystyki. Moje zainteresowanie podróżami narodziło się podczas licznych wypraw, które pozwoliły mi odkrywać piękno różnych miejsc oraz ich unikalne kultury. Staram się dzielić tą wiedzą, pisząc o lokalnych atrakcjach, ciekawych trasach oraz praktycznych wskazówkach, które mogą ułatwić planowanie podróży. W mojej pracy kładę duży nacisk na rzetelność informacji. Regularnie sprawdzam źródła, porównuję dane i upraszczam skomplikowane tematy, aby każdy mógł z łatwością zrozumieć, co warto zobaczyć i jak najlepiej wykorzystać czas w nowym miejscu. Moim celem jest dostarczanie użytecznych, dokładnych i bieżących informacji, które pomogą innym w odkrywaniu świata.
Komentarze (0)
Dodaj komentarz